GOSIA I AREK:
W życiu nie zapomnę pierwszej rozmowy z Arturem :-) Zaproponowałam na koniec „jeziornego” pleneru ognisko i spalenie sukienki
- nie zastanawiał się w ogóle! Nie chcę napisać nic patetycznego, ale chciałabym, Każdego Kto odwiedzi te recenzje, przekonać o słuszności wyboru Fotografa! :-) Wariat, totalnie zakręcony, ale bardzo ciepły człowiek. Nie tylko słyszy i słucha co się do Niego mówi, ale często bez słów to widzi i czuje! Nie robi nic na siłę, nie przekonuje, że tak i tak będzie lepiej, że On potrzebuje jeszcze kilku takich właśnie ujęć. Proponuje, pomaga, nie przeszkadza! Fotograf ma być dla Pary Młodej, a nie odwrotnie, Artur właśnie taki jest! Nie tylko świetnie zna się na rzeczy, maksymalnie żyje tym co robi, to jeszcze dodatkowo (ale z wyczuciem) jest z Parą Młodą
w Tym Dniu :-) Artur nigdy w życiu nie zapomnę Ci tych kwiatków! :-) Dzięki, że właśnie Ty byłeś wtedy z nami i jak to mój Mąż mówi, zostałeś „naszym nadwornym fotografem”! :-) Kolejne sesje przed nami :-)
Dzięki “Mistrzu Struku”! :-)

KASIA I PRZEMEK:
Fotografowanie jest niewątpliwie sztuką. Aby być w tym dobrym trzeba urodzić się z talentem. Talent ten należy potem przekuwać
w rzemiosło. Rzemiosło z kolei staje się sztuką, jeśli na papier potrafi się przelać emocje. A emocje pary młodej w dniu ślubu nie są łatwym materiałem do obróbki! Na szczęście ziemia konińska nosi niejakiego Struka, który nie dość, że nie przeszkadza, nie ustawia w pozy, a tylko rozmawia, obserwuje, kręci się tu i tam, by potem z wielką pasją i zaangażowaniem chwytać najważniejsze momenty i podkradać emocje uwieczniając je aparatem. Myślę, że nie trzeba dużo pisać na temat pracy Artura. Wystarczy zerknąć na materiał choćby z naszego wesela i pleneru, by przekonać się, że w jednej osobie łączy On duszę fotografa-artysty oraz rzemiosło pasjonata! Gdy do tego wszystkiego dodamy jeszcze punktualność, terminowość i niesamowicie sympatyczne usposobienie wyjdzie nam NAJLEPSZA OPCJA NA FOTOGRAFA ŚLUBNEGO! Serdecznie polecamy.
Kasia i Przemek.

KASIA I MICHAŁ:
Jeśli miałabym planować wesele po raz drugi to zmieniłabym parę rzeczy, ale fotografa wybrałabym tego samego.
Artur jest straszną gadułą, ale to jego gadulstwo sprawia,  że człowiek od pierwszej chwili zaczyna pałać do niego sympatią a przy strzelaniu fotek nie czuje się skrępowania ;) . To co mi się u niego podoba najbardziej to to, że nie ma pozowanych zdjęć, nie ma ustawień, akcja po prostu się dzieje ;) Nawet mój mąż, który jest ciężki jeśli chodzi o robienie mu zdjęć, czuł się przy Arturze swobodnie i bez skrępowania. Ponieważ fotki nie są pozowane, ustawiane, niektóre z nich są tak śmieszne, że patrząc na nie
od razu banan na twarzy się pojawia ;) Już na samą myśl o tych zdjęciach chce mi się śmiać :-P
Co najważniejsze, z efektu naszej współpracy jesteśmy strasznie zadowoleni. Możemy się z dumą chwalić naszymi fotkami, bo dla nas są one rewelacyjne ;) Zresztą nie tylko dla nas. Moja koleżanka, jak zobaczyła, co Artur nam poczynił z miejsca chciała zmienić fotografa właśnie dla niego.
Jeśli chodzi o nas to absolutnie polecamy Wam Artura, bo my dzięki niemu mamy teraz wspaniałą pamiątkę ślubną.

MAGDA I TOMEK:
Wybór dobrego fotografa nie jest sprawą łatwą, biorąc pod uwagę fakt, że to nie jedyna ważna decyzja organizacyjna, którą trzeba podjąć, aby ten najważniejszy dzień był taki, jak sobie wymarzyliśmy. My z całą pewnością możemy powiedzieć, że nasza decyzja była trafna w 100% :) Współpraca z Arturem była naprawdę owocna pod każdym względem… Przede wszystkim luz, poczucie humoru, zaangażowanie, jakie było można było dostrzec w każdym momencie. Dowodem na to są m.in. zdjęcia, które stanowić będą niesłychaną pamiątkę. Artur jest naprawdę świetny w tym, co robi, widać pasję, ogromne chęci i zaangażowanie w każde podjęte działanie. Gdybyśmy mieli ponownie podjąć decyzję w tej sprawie, to z pewnością byłaby taka sama :) Niesamowite było to, że od pierwszego spotkania czuliśmy, jakbyśmy z Arturem znali się od dawna.
Dzisiaj bardzo dziękujemy Artur za serce, trud, wysiłek i ogromne zaangażowanie, które przyniosło niesamowite efekty.
Dziękujemy i pozdrawiamy ciepło.
Magda i Tomek.

ANIA I MICHAŁ:
Eh…aż ciężko uwierzyć, że to już za nami :-) Tyle stresu i nerwów żeby wszystko się udało…
Później pozostają wspomnienia no i oczywiście zdjęcia przeglądane w nieskończoność przez rodzinę i znajomych. Najważniejsi oczywiście jesteśmy My :) , ale swój udział ma tu również SUPER FOTOGRAF Arturo :) Bez Ciebie nie byłoby tak pięknej pamiątki. Niezauważalny, potrafiący wspaniale oddać każdy moment, cierpliwy i gotowy na wszystko :) Maksimum profesjonalizmu!
Dziękujemy za poświęcenie, w końcu dla Nas przejechałeś pół Polski i prawie wpadłeś do rzeki żeby zrobić zdjęcie podczas Naszej sesji plenerowej :)
Dziękujemy za mile spędzone chwile, super foty i wiedz, że nie zawahalibyśmy się polecić Ciebie każdej młodej parze :)

MONIKA I WOJTEK:
Nigdy nie uwierzę komuś kto mówi, że ślub nic nie zmienia w życiu i wszystko jest tak jakby nigdy nic się nie stało…
My mieliśmy ogromnego stresa, który objawiał się u nas w bardzo dziwny sposób. Moja żona, ciągle chodziła i denerwowała się
czy wszystko wypali, a ja nie mogłem spać i wciągałem się w coraz intensywniejszą pracę :-) Sam dzień Ślubu był kulminacją emocji
i całe szczeście, że był z nami m.in. Artur. Jest straszną gadułą i ma złote serce. Pozwalał nam być sobą i pomimo, że nie łączyła nas żadna znajomość był zaangażowany jak najbliższa osoba od początku do końca. Współpraca z Arturem… nie, to złe słowo…
zabawa z Arturem w fotoreportaż z dnia ślubu i póżniejszy plener to wariactwo na maksa zakręcone!!! Ubawiliśmy się z Nim,
a NASZ DZIEŃ był idealny… spokojne niebo, słońce wyszło zza chmur jak wchodziliśmy do kościoła, mnóstwo bliskich nam osób, a my byliśmy szczęśliwi…
Artur dzięki, że byłeś z nami i za cudowne zdjęcia!!! Jesteśmy zachwyceni!

JUSTYNA I MACIEK:
Artur jest przede wszystkim fotografem z pasją, który ma niebanalne podejście do osób, które fotografuje. Bardzo otwarty z niego człowiek, pokręcony, tworzący świetną, luźną atmosferę. Jego wyobraźnia jest pełna nietuzinkowych pomysłów. Jest niezwykle zaangażowany w to co robi… I to wszystko przyprawia dużą dawką humoru…
Z Arturem poznaliśmy się troszeczkę wcześniej i najfajniejsze w nim jest to, że jest po prostu sobą… No a tak w ogóle to zapomniałabym napisać, że zdjęcia, które robi są po prostu genialne, efekt końcowy niesamowity! :-)

PAULINA I TOMEK:
Do dziś dziękuję znajomej, że pokazała nam stronkę Artura. Od razu “chcieliśmy go mieć” ;)
Chcieliśmy, aby to właśnie spod jego rąk wyszedł reportaż – pamiątka na całe życie… Od razu wiedzieliśmy, że nie będziemy żałować.
“Z moimi gabarytami ciężko być dyskretnym” – żartował Artur, a jak się okazało dyskrecja to jego specjalność! Nikomu nie przeszkadzał, nikogo nie ustawiał, prawie niezauważalny porobił zdjęcia, które wzbudzają zachwyt do dziś.
W pełni zaangażowany w to, co robi. Otwarty na propozycje. Lubi wyzwania. I przede wszystkim wyluzowany gość ;)
Chętnie przyjechał do nas do Wa-wy, by zrobić nam zdjęcia w plenerze. Był wielki upał, po trzech godzinach nie mieliśmy już siły pozować, a On dalej biegał, zmieniał szkiełka w aparacie i pstrykał zdjęcia ;)
Nie traćcie czasu na czytanie opinii, tylko dzwońcie! Bo z terminami nie jest u niego łatwo ;) Na pewno będziecie zadowoleni! My jesteśmy! Dzięki Struku!

.

Artur Struk fotografia ślubna Konin, fotograf Konin, zdjęcia ślubne Konin Koło Turek, fotograf na ślub wesele